Nasze pociechy
Znów mamy piknik w Białowieży. Znów zebrali się harcerze i spróbowali zorganizować coś, co nie tylko przyniesie radość zabawy, ale jakąś, choćby niewielką lekcję, młodym ludziom. Próbowałem kiedyś wytłumaczyć się w biuletynie z bycia harcerzem i w ogóle z tajemnicy „harcowania”, więc – pozwólcie – nie będę się powtarzał. Chciałem się jednak zamyślić nad wychowaniem w ogóle. Wszak temat angażuje emocjonalnie bardzo mocno, i to nie tylko rodziców bezpośrednio zajętych wychowywaniem swoich pociech.
Jakie to wszystko trudne! Jak można włożyć całą masę pracy, wysiłku, starań, jak … Czytaj dalej »

